Kiedy dotarłam do domu, Sanbao już nie spał i bawił się z babcią w salonie.
W międzyczasie pani Zhang i pani Yang krzątały się wokoło, paplając wesoło przy pracy.
Natychmiast weszłam w rolę, pytając niewinnie: – Mamy gości na kolację?
– Twój ojciec może przyprowadzić przyjaciela do domu – powiedziała mama swobodnym tonem, łaskocząc dziecko. – Napisał do mnie po południu i poprosił, żebym przygotow






