– Zamknijcie się, wszyscy! Zapomnieliście, gdzie jesteście? – Ryknęłam, uciszając ich.
To w końcu zdawało się ich otrzeźwić. Deng Jiazhe osłonił mnie, wprowadzając do samochodu. Posłałam Zhou Haizhen spojrzenie, a ona zrozumiała w mgnieniu oka. Rzucając szybkie „zajmij się nią” w stronę Deng Jiazhe, wsiadła do swojego auta i odjechała.
Deng Jiazhe musiał włożyć cały swój wysiłek, by przebić się pr






