Obserwowałam Deng Jiazhe z chłodnym dystansem, ale moje serce na moment zamarło. Znając go tak, jak znałam, wyczerpanie wyryte na jego twarzy wydawało się zbyt autentyczne, by mogło być grą.
Czy naprawdę mógł nie mieć z tym nic wspólnego?
To było... interesujące.
Zakładałam, że to tylko fortel, wykalkulowany ruch, by odwrócić uwagę od wrzawy w sieci i zapobiec wykolejeniu nadchodzących negocjacji






