Kylan
Jack klęczał w milczeniu przed miejscem, gdzie złożyliśmy Chrystal na spoczynek, jego kolana wbijały się w ziemię.
Jego ramiona były napięte; żadne słowa nie opuszczały jego ust, a patrząc na niego w tamtej chwili… po prostu żałowałem, że nie musiało tak być. Naprawdę.
Wciąż niczego nie żałowałem, ale nawet ja wiedziałem, że ojciec nie powinien musieć klęczeć przed przypadkową stertą ziemi,






