**Violet**
Jej usta rozchyliły się tak samo jak moje. Wyglądała na oszołomioną, zbitą z tropu i w tym ułamku sekundy poczułam, jakby wszystko wokół zamarło.
*Ja, ona, my wszyscy…*
Myślałam o tej chwili zdecydowanie zbyt wiele razy, zazwyczaj w moich snach, i robiłam to od lat. Teraz, gdy ten moment w końcu nadszedł, nie mogłam nic zrobić.
Nie potrafiłam płakać.
*Przytul ją…*
*Nic.*
– C-cześć? – Ma






