**Violet**
Poruszyłam się, zanim zdążyłam pomyśleć.
Uniosłam ręce, sięgając po cień, a strumień energii wypłynął z moich palców, oplatając go niczym nić.
Popchnęłam cień w stronę Thorne'a i przez chwilę miałam nawet nadzieję. Musiałam go tylko doprowadzić do dzioba kruka i włożyłam w to całą swoją siłę, ale nic się nie zmieniło.
Cień był w pewnym stopniu pod moją kontrolą, ale nie poruszał się w s






