Violet
– Jak się czujesz? – zapytał Kylan pilnym tonem. Ruszył się w sekundzie, gdy tarcza pękła.
Szukając odpowiedzi, zobaczyłam małą, rozmytą plamkę poruszającą się przy jego ramieniu. To była Jumpie.
Szturchnęła go swoją małą główką, machnęła ogonkiem i zaczęła piszczeć. Kylan spojrzał na nią, a potem z powrotem na mnie. – To znaczy, że wszystko w porządku, prawda?
– Ja... co?
Oparłam się o nie






