Violet
Wróciliśmy na uroczystość, jakby nic się nie stało. Niewielka grupa ludzi, którzy nie poszli do lasu, wciąż się tam kręciła. Wśród nich byli Cecilia i Kayden.
Oboje nadal stali w miejscu, w którym ich zostawiliśmy. Kayden miał ramiona skrzyżowane na piersi, stojąc przed Cecilią, podczas gdy ona była odwrócona do nas plecami.
Jego wzrok powoli się przesunął, aż spoczął na nas, ale z jakiegoś






