Violet
Biegłam.
Nie jako Violet, nie jako dziecię krwi.
Ale jako Lumia.
Po krótkich namowach Kylan zaprowadził mnie wcześniej do pobliskiego wodospadu. Przemieniliśmy się i ruszyliśmy w głąb lasu.
Tym razem przemiana przyszła z łatwością. Nie było żadnych wątpliwości ani strachu, tylko satysfakcjonujące uczucie rozciągających się kości, a nawet teraz, wiedząc, że mogę wypuścić Lumię, czułam się ca






