Wyprowadził brutalny cios w brzuch Oriona, pozbawiając go tchu, a Orion zatoczył się do tyłu, łapczywie chwytając powietrze.
– Co się dzieje, Wasza Miłość? – wycharczał, wycierając krew z ust, gdy zmusił się do wstania. – Opanuj się! Nawet ty, będąc przy zdrowych zmysłach, nie chciałbyś iść do niej w takim stanie!
Alaric zerwał się do szaleńczego biegu, poruszając się z prędkością, która zaprzecza






