EMERY
Bestia wspięła się na łóżko. Jej czerwona, onieśmielająca męskość celowała prosto w Emery.
Zaskomlała, próbując ścisnąć nogi, ale bestia warknęła gniewnie. Emery zamarła.
Kiedy bestia znów się zbliżyła, dziewczyna poderwała się i opadła na czworaka, a jej ciało drżało ze strachu i gorączki rui krążącej w żyłach. Chwyciła skórę w pobliżu fałdów pochwy i rozchyliła je, nadstawiając się bestii.






