AURELIA
Postać pozostała nieruchoma, jakby zamrożona w czasie. Nic się nie wydarzyło.
– Zapomnijcie o nim. Nie przeszkadza nam, prawda? – warknął przywódca, przenosząc uwagę z powrotem na Aurelię. – A teraz, moja piękna, na czym to skończyliśmy?
– Zostawcie mnie w spokoju! – Oddech Aurelii się urwał; trzęsła się ze złości i strachu. Była tak pewna, że to wielki lord, jednak brak reakcji tej postac






