Z perspektywy Noaha
Uśmiecham się, obserwując, jak Samantha wchodzi na podwórko ze zdenerwowanym Lucą.
"Oto gwiazda wieczoru!" – krzyknąłem, podbiegając do nich.
Rusz tu ten swój tyłek!" – powiedziałem do Luki, przyciągając go do wielkiego urodzinowego uścisku.
Zaśmiał się, kiedy praktycznie wycisnąłem z biedaka życie.
"Rany, ile ty masz teraz, 20?!" – powiedziałem żartobliwie, a on zaśmiał się i






