Z perspektywy Jamesona
Trzymałem go za rękę, gdy staliśmy przy drzwiach, wziął kilka głębokich oddechów, zanim zrobił ze mną krok do przodu i wyszedł na zewnątrz.
Widziałem, że ma mieszane uczucia w związku z tym. Widziałem, że ekscytował się wyjściem na zewnątrz po raz pierwszy. Ale widziałem też, jak bardzo się bał. Był przerażony, nigdy nie był na zewnątrz, przynajmniej nie w ten sposób.
Pew






