– Hmm... myślę, że to wystarczy. – Althea posłała swoim torbom z zakupami ostatnie spojrzenie, w myślach odhaczając każdą pozycję. Udało jej się nawet kupić dokładnie tę markę kawy, którą lubił Daven. To oznaczało, że dzisiejsze zakupy zakończyły się pełnym sukcesem.
Wjechała samochodem na podjazd; ciepłe popołudniowe słońce musnęło jej twarz, gdy otwierała drzwi i sięgała po torby. Poszła kamienn






