Wyszła z pokoju bez pośpiechu, zostawiając je trzy w osłupiałym milczeniu. Niech duszą się we własnej irytacji – co ją to obchodziło? Spędziły tyle czasu, próbując wmówić jej, że jest nikim.
Więc może, ten jeden jedyny raz, dobrze było być samolubną.
***
Krótko po wyjściu Althei, Kate opadła na sofę w salonie, a jej twarz wykrzywiła się z frustracji. Nie mogła przeboleć tego, w jaki sposób Althea






