***
– Gotowa? – zapytał Chase, wchodząc do salonu w domu Althei.
Prawdę mówiąc, nie potrafił oderwać od niej wzroku.
Tego wieczoru wyglądała... inaczej.
Miała na sobie szałwiowozieloną sukienkę midi o wdzięcznym kroju w literę A, sięgającą do połowy łydki. Materiał – miękka satyna – łapał ciepłe światło w idealny sposób, nie będąc przy tym krzykliwym. Jej kwadratowy dekolt pięknie podkreślał obojc






