„O czym ja myślę?” Althea mocno zacisnęła dłonie na kierownicy. Jej palce drżały od resztek odwagi, która już zaczynała przeradzać się w żal. Powietrze wewnątrz samochodu wydawało się ciężkie, ugniatając ją w klatce piersiowej – jakby kpiło z zuchwałości, którą właśnie się wykazała.
„Boże... musiałam wyglądać jak kobieta, która całkowicie postradała zmysły” – wymamrotała, po czym pochyliła się i d






