Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że Althea się nie denerwowała.
Wstała tylko po to, żeby nalać sobie szklankę wody. Potem skończyło się na przygotowaniu lekkiej kolacji, bo Daven wyglądał na wyczerpanego i głodnego. A teraz… teraz była tutaj.
W sypialni Davena.
W pokoju, do którego nigdy wcześniej nie weszła.
„Boże, jak to się stało, że aż tak się denerwuję?” – przeklęła w duchu. Ale bez względu na






