Kiedy po raz pierwszy przybyła do tego domu, miała ze sobą jedynie małą walizkę z kilkoma znoszonymi ubraniami. Ale teraz stały tu trzy duże, starannie spakowane walizki – wypełnione nie luksusowymi przedmiotami, które kupiła podczas małżeństwa z Davenem, lecz rzeczami o znacznie głębszym znaczeniu.
Rzeczami, które podarowała jej Evelyn.
Prostymi, sentymentalnymi drobiazgami – ręcznie robionym koc






