Althea skinęła głową. – Też tak myślę. – Odwróciła się do Leny, delikatnie kładąc dłoń na jej dłoni. – Dziękuję ci, Leno. Dbaj o siebie, dobrze? I proszę, postaraj się nie budzić tak często w środku nocy. Mądrze wykorzystuj czas na odpoczynek.
Lena zamrugała pospiesznie, powstrzymując łzy, i szybko skinęła głową. – Tak, pani Altheo.
Althea ruszyła w stronę samochodu, niewzruszona wrogimi spojrzeni






