"Jak długo zamierzasz go odrzucać?"
Pytanie padło z ust Lydii, która siedziała naprzeciwko niej, sącząc swoje espresso i przeszywając Altheę ostrym spojrzeniem. Althea wydała z siebie ciche westchnienie, odkładając widelec obok ledwo tkniętego kawałka tortu red velvet.
"Nie odrzucam go, Lydio. Po prostu... potrzebuję więcej czasu, żeby to przemyśleć."
Siedziały na jednej z pluszowych kanap skierow






