– Wyjedziesz jutro rano – powiedział Toby tonem nieznoszącym sprzeciwu. Kiedy zobaczył, że wydyma wargi, obdarzył ją małym uśmiechem. – Daj spokój, Bailey. Próbuję cię chronić. Dennis i jego żona Ella wracają jutro do Bright Sky. Bezpieczniej będzie, jeśli pojedziecie z nimi, niż gdyby dwie młode dziewczyny podróżowały same – wyjaśnił, próbując ją udobruchać.
– Rozumiem – przyznała Bailey, odsuwaj






