Późno w nocy Bailey siedziała na łóżku w koszuli nocnej, wciąż otępiała po swoim późnopopołudniowym odkryciu.
Zjedzenie obiadu po tym zdarzeniu okazało się dla niej nie lada wysiłkiem; stwierdziła też, że niemal niemożliwym było spojrzenie Rexowi prosto w twarz. Ze wszystkich sił starała się ukryć swoje zmieszanie, śmiejąc się z żartów Rexa i odpowiadając na pytania niemal jak na autopilocie, ale






