„Tańczyłaś?” pisnęła Natasha, a dźwięk pogorszyły trzaski zakłóceń.
Jenny przewróciła oczami na nadmierny entuzjazm matki, chociaż jej palce u stóp wciąż podkurczały się na wspomnienie tej podróży w przeszłość. „Tak, mamo”.
„Całowaliście się?”
„Mamo!” zawołała Jenny ostrzegawczo, a jej policzki zapłonęły po raz milionowy w ciągu kilku dni.
„Okej. Okej. Nie rozłączaj się. Przepraszam” pospieszyła z






