Rytuał zakończył się dokładnie o północy. Oczy Toby'ego kleiły się do snu, gdy wciąż siedział przy stole, kiedy Rex potrząsnął nim, by go obudzić.
– Mmm? – zapytał Toby sennie, zasłaniając usta wierzchem dłoni, gdy ziewnięcie wydarło się z jego ust.
– Już koniec – mruknął szybko Rex. – Kaolin tu idzie.
Sen uleciał z oczu Toby'ego po tym stwierdzeniu. Poderwał głowę w samą porę, by zobaczyć, jak Ka






