Minął kolejny tydzień, a Lucas dzwonił do mnie codziennie, żeby dowiedzieć się, jakie postępy poczyniliśmy. Wiedziałem, że potajemnie zlecił Timothy'emu robienie wszystkiego, co robił Tank, więc kazałem Tankowi mieć oko również na Timothy'ego.
– Mały Ryder! – krzyknął Tank z jadalni, a ja poderwałem się zza biurka i dosłownie pobiegłem do jadalni.
– Co znalazłeś? – zapytałem, a jego oczy błyszczał






