Zaparkowałem ciężarówkę na ulicy, podszedłem do drzwi wejściowych i zadzwoniłem dzwonkiem. Usłyszałem kroki, a potem drzwi się otworzyły i stanął w nich ojciec Megan, Kurt, patrząc na mnie. Był częścią kręgu mojego ojca, profesorem na uniwersytecie, a jej matka była pielęgniarką.
"Dobry wieczór, panie Greer," powiedziałem i wyciągnąłem rękę.
"Dobry wieczór," odpowiedział, nie ściskając mojej dłoni






