O szóstej rano ruszyłem w drogę do Springfield, podkręcając głośność muzyki, żeby zagłuszyć mamrotanie Abelotha o zabiciu Kurta Greera. Minąłem motel, w którym Megan zameldowała się zeszłej nocy, a jej samochód nadal stał na parkingu. Chciałem zjechać i przemówić jej do rozsądku, ale najpierw miałem ważniejsze sprawy na głowie.
Marlo dała mi coś w rodzaju amuletu, który miałem zostawić w biurze Al






