Godzinę później Basil poprowadził nas schodami z powrotem do holu, a następnie skręcił w lewo w kolejny długi korytarz. Stopnie prowadzące do piwnicy były z polerowanego drewna i skrzypiały, gdy na nie wchodziliśmy. Pierwsza część piwnicy była dobrze oświetlona i słyszałem szum wentylatora wyciągowego, a w powietrzu unosił się zapach wybielacza.
W innym pomieszczeniu mężczyzna siedział przykuty ka






