Po dwóch puknięciach drzwi mojej sypialni otworzyły się i nieśmiało zajrzała do środka młoda dziewczyna. Spuściła wzrok, gdy się odwróciłem od okna, przy którym stałem, przypominając mi Ally – niewinną, z aurą ukrytej magii.
– W szafie są ubrania w pańskim rozmiarze, proszę pana. Pan Reese prosił, żeby się pan odświeżył, a on za pół godziny zaprowadzi pana do króla – powiedziała, wciąż patrząc w d






