**Enzo**
W pokoju narad śmierdziało atramentem, potem i zarwanymi nocami. Mapy i listy przewozowe rozpełzły się po stole niczym wypatroszone ciało. Czarne krzyżyki przekreślały linie zaopatrzeniowe Dmitriego. Czerwone okręgi na magazynach, które już zamieniły się w popiół.
Dom pochylił się do przodu, opierając dłonie o blat, a jego głos przypominał warknięcie. – Zapędziliśmy go w kozi róg. Trzy do






