**?????? ???????**
Alert mrugnął raz, miękko na tle ciemności ekranu.
Nazwisko.
Nie byle jakie nazwisko – to, które umykało każdemu zeskrobaniu, każdemu crawlerowi, każdemu zakulisowemu szeptowi przez lata. Duch nagle znów widoczny.
Usiadł prosto, oczy zwęziły się, tętno równe. Kontrolowane. Ale w środku głód kłapnął szczękami, budząc się.
A więc żyje.
Jego palce zabębniły o polerowane biurko, dźw






