**Lola**
Kciuk Nico błądził po jej knykciach, niespokojny. – Jak on to robi? – zapytał nagle, chropowatym głosem.
Zamrugała, przechylając głowę na jego ramię. – Robi co?
– Enzo. – Jego szczęka napięła się. – Jak u diabła siedzi obok ciebie, oddycha tym samym powietrzem i nie dotyka cię w każdej sekundzie? Bo ja nie potrafię. Nie mogę nawet na ciebie patrzeć, nie chcąc położyć na tobie rąk. To... s






