**Rafael**
Siłownia była cichsza niż zwykle.
Nie cicha, Żelazna Nora nigdy nie była cicha – ale hałas się zmienił. Mniej żartów, mniej krzyków, rodzaj ciszy, która zapadała, gdy oglądałeś, jak ktoś zostaje pokonany z pokorą. Wczorajszy dzień był masakrą. Jego najlepsi ludzie, waga ciężka trenująca od lat, padali jeden po drugim przed kobietą o wzroście metr pięćdziesiąt w kapeluszu, z uśmiechem wy






