Elias wciąż całował powieki Ashley, delikatnie je muskając, jakby próbował zetrzeć z nich wszystko to, co widziały jej oczy.
Nie mogąc znieść jego lepkich pocałunków, odsunęła się. "Mam na sobie makijaż. Nie martwisz się, że nałykasz się chemii?"
Eliasowi to nie przeszkadzało, ale widząc, że Ashley tego nie lubi, przestał ją całować i zapytał: "Czy to pomoże?"
Czy chodzenie do Beathana na "leczeni






