Ashley musiała przyznać, że jego błazenada zdjęła jej ciężar z piersi.
Wypuściła powietrze i zacisnęła usta. – Przestań traktować mnie jak dziecko.
Elias był mistrzem przekomarzania. – Cóż, skoro wolisz, żebym mówił do ciebie „maleństwo” zamiast „Ash” czy „kochanie”, od teraz tak właśnie będę cię nazywał. Szanuję twoją decyzję.
Ashley zmierzyła go morderczym wzrokiem. – Wyrwę ci język, jeśli tak






