W tamtej chwili głowę Ashley wypełniały myśli o tym, jak bardzo irytujący potrafił być Elias. Zastanawiała się, jak ktokolwiek mógł być aż tak denerwujący.
Był nieustępliwy, niemożliwy do zrzucenia, niczym mech przylegający do kamienia. Przypominał pnącza bluszczu wspinające się po ścianie, owijające się wokół niej tak szczelnie, że czuła jednocześnie złość i bezradność.
Co za zbieg okoliczności,






