Olivia
Pytanie zawisło między nami, ciężkie od implikacji, których żadne z nas nie wydawało się gotowe zgłębiać.
– Te zdjęcia – ciągnął, zniżając głos – sprawiają wrażenie, jakbyś wynosiła informacje do Jamesa. Jakbyś wykorzystywała swoją pozycję w Carter Enterprises, by pomagać mojej konkurencji.
– To szaleństwo. Nigdy bym...
– Wiem o tym – przerwał mi ostro. – Ale zarząd nie zna cię tak jak ja.






