Olivia
Jego oddech wyrównał się za mną, klatka piersiowa unosiła się i opadała przy moich plecach. W pokoju zapadła komfortowa cisza, słychać było tylko odległy szum miasta za oknami i okazjonalny szelest pościeli.
Wpatrywałam się w sufit, mój umysł odmawiał wyciszenia mimo wyczerpanego ciała.
– Czy wygramy w tej grze? – zapytałam nagle, głosem ledwie słyszalnym.
Ramię Alexandra zacisnęło się wokó






