Olivia
Drzwi windy rozsunęły się na piętrze zarządu. Ręka Alexandra ześlizgnęła się z moich pleców, gdy się rozdzieliliśmy, ruszając w przeciwnych kierunkach do naszych biur.
– Do zobaczenia później – rzucił przez ramię.
Skinęłam głową, wyciągając już telefon, by sprawdzić maile.
Dylan czekał przed moim biurem z tabletem w jednej ręce i kubkiem kawy w drugiej.
– Dzień dobry, szefowo. Wyglądasz, ja






