Olivia
Trwaliśmy tak przez chwilę, oboje ciężko dysząc. Potem delikatnie zdjął mnie z siebie i przyciągnął z powrotem do swojej piersi, opadając razem na kanapę.
Żadne z nas nie odzywało się przez kilka minut, próbując po prostu złapać oddech. Moje ciało było jak z waty, całkowicie wyczerpane.
– Wszystko w porządku? – zapytał w końcu, gładząc mnie po włosach.
– Mmm. – To było wszystko, co zdołałam






