Olivia
Zjechaliśmy windą do lobby, gdzie przy krawężniku czekał lśniący, czarny mercedes. Hotel to zorganizował, kolejny przywilej pobytu w Apartamencie Prezydenckim. Kierowca, mężczyzna w średnim wieku o życzliwych oczach, przytrzymał otwarte drzwi.
– Dzień dobry, państwu. Dokąd chcieliby państwo dzisiaj pojechać?
Alexander zerknął na mnie, a potem z powrotem na kierowcę.
– Ristorante Pappagallo.






