Alexander
Aaron Davies poruszył się na krześle, ewidentnie nie spodziewając się tak dalekiej szczerości. – To... interesująca obserwacja.
– Po prostu nazywam rzeczy po imieniu – odparł James. Jego wzrok przeskoczył na Victorię, a potem na mnie. – Strategiczne przejęcia to jedno. Zdesperowane kroki to zupełnie inna sprawa.
– „Zdesperowane” wydaje się być zbyt mocnym słowem – wtrąciła Victoria głose






