„T-tak, Wasza Miłość?” Jej serce utknęło twardo w gardle.
Ich oczy się spotkały; jego, zielone, były nieodgadnione.
Panika ogarnęła Emery. Dlaczego tak się wpatruje? Czy wie, kim jestem? Dlaczego...
Przerażone westchnienie jednej z pokojówek Lycaonów wyrwało Emery z transu. Z uderzeniem serca uświadomiła sobie, że zamarła w bezruchu w drzwiach, stojąc niezgrabnie w zasięgu wzroku – zaledwie kilka






