EMERY
Emery szła jak w transie, jej nogi były ciężkie, a umysł otępiały. Wielki król poprowadził ją przez korytarze, zatrzymując się przed drzwiami w południowym skrzydle.
"Zostań tutaj." Odwrócił się, by odejść.
"Wasza Miłość..." Emery wyciągnęła do niego drżącą rękę, jej palce zawisły w powietrzu.
Król Alaric spojrzał na jej wyciągniętą dłoń, jakby była jadowitym wężem. Bez słowa wyszedł, a cięż






