– Kiedy odeszła, zabrała ze sobą wszystkie kolory, topiąc mój świat w czerni i bieli. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, jak jasno rozświetlała moje życie, od pierwszego dnia, gdy poznałem ją jako Galileę, aż do chwili, gdy zniknęła – przyznał Alaric.
Przyznanie tego na głos po raz pierwszy było jak zrzucenie dwunastu ciężkich płaszczy, o których noszeniu Alaric nie miał pojęcia.
– Och... najdroższy






