To był postęp. Alaric powinien się cieszyć. Ale widok takiej rozpaczy na jej twarzy był dla niego agonią.
Nikt, na kim mu zależało, nie powinien nigdy tak cierpieć, a co najgorsze, wiedział, że to jego wina.
Pokonując dzielącą ich odległość jednym zdecydowanym krokiem, objął ją ramionami, przyciągając do siebie. Jego uścisk był stanowczy, silny, gotowy utrzymać ją, nawet gdyby szarpała się, próbuj






