KOCHANKA SINAI
– Masz gościa! – rozległ się głos żołnierza, niosący się echem po korytarzu.
Zerwała się z ziemi z bijącym sercem. Sinai poruszała się tak szybko, że o mało się nie potknęła, spiesząc w stronę krat. – Kto to? Kto...
Pojawił się Wielki Lord Zander, kroczący ze swoją zwykłą aurą wyższości i zbliżający się do jej celi.
Ekscytacja na jego widok była tak wielka, że Sinai zaczęła podskaki






