To było w jej oczach, w miękkim rozchyleniu warg, w sposobie, w jaki jej ciało wyginało się w łuk, choćby nieznacznie, pod nim.
– Jaki masz instynkt? – jej głos nosił w sobie lekkie drżenie.
– Nie chcesz się dowiedzieć – ostrzegł. Opuszczając czoło na jej, przycisnął ją mocniej swoim ciężarem, pozwalając jej poczuć swoje grube podniecenie. Jego samokontrola szybko się strzępiła. – Kurwa, kurwa, ku






